Break The Black Ice”… Kawa­łek wycza­ro­wu­jący mityczny eastern w mojej gło­wie. Niczym sound­track do histo­rii o zwy­czaj­nych sza­leń­cach w mun­du­rach, o wojence gdy tatuś poszedł gwał­cić i zabi­jać w imię tote­mów, o Euro­pie i fety­szy­stycz­nym micie zaklę­tym w śmier­cio­no­śnej broni. Cudowne.

Death In June z EPki „1888″. Do odsłu­chu pod tym adresem.