Czas apokalipsy
Ludowe rytuały słowne wyróżnia pewna szczególna cecha — magiczne podejście do języka. Znak, płynąc w lud, morfuje się ze sfery abstrakcji, ukonkretnia i nabiera nadprzyrodzonych mocy. Istnieje archaiczne myślenie, jakoby wypowiadając słowo przywołuje się nazwaną rzecz, co badacze magii nazwali prawem styczności (lub sympatii).
Szara dupowata sobota. W metrze przykładam do czytnika kartę miejską i dostaję na wyświetlaczu wróżbę:
«Koniec jest bliski!»
Niespokojnie oddalam się zastanawiając, czy aby na pewno chodziło o przejazdówkę.
| Ten wpis został napisany przez Gato na 2011/01/29 o 19:54, i jest w kategorii Kościół Logiki Rozmytej, Samo życie. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |




Bill Hicks
Death In June
Erowid
Hunter S. Thompson
I Liq Chuan