CzemuNie

Kategorie
C

Gonzowizje kultury płaskiej

Po pra­wie dzie­się­ciu latach domkną­łem wczo­raj­szą nocą swój romans z komik­so­wym seria­lem „Trans­me­tro­po­li­tan”. W lip­cu 2002 roku, pach­ną­ce już śnię­tym kra­bem wydaw­nic­two Man­dra­go­ra, wyrzu­ci­ło na rynek zbiór pierw­szych trzech zeszy­tów, zaty­tu­ło­wa­ny „Powrót na uli­cę”, by w kolej­nym roku zawie­sić dzia­łal­ność i żyw­cem pogrze­bać nie­do­koń­czo­ną w Pol­sce serię. Jakoś tak wte­dy koin­cy­den­cjal­nie zle­pi­łem się z pisar­ską twór­czo­ścią Hun­te­ra S. Thomp­so­na, a o głów­nym […]

Dolce vita, czyli wypchaj cycki watą

Let­ni upał przy­le­pił się do majo­wej War­sza­wy. Niczym Mar­cel­lo Mastro­ian­ni w „Dolce Vita”, zde­cy­do­wa­li­śmy się z Zychem zjeść obiad pod fon­tan­ną w par­ku. Sce­no­gra­fie zmie­nia­ły się rów­nie sur­re­ali­stycz­nie co u Fede­ri­co Fel­li­nie­go. Zamiast rzym­skiej fon­tan­ny Tre­vi, mały wodo­trysk na Pra­dze Połu­dnie, jak pies z cho­rym pęche­rzem sika­ją­cym w górę nie­zdar­ny stru­my­czek wody. — Eeeee, cho­oopa­ki! — macha­ją do nas dwa stu kilo­we […]

Gato paszpoprart

To nie jest kraj dla uśmiechniętych ludzi

Zaata­ko­wał mnie pies na Polach Moko­tow­skich. Skur­wiel wybiegł mi zza pla­ców, pró­bu­jąc pozba­wić dwu­gło­we­go uda, ale po gwał­tow­nej szar­pa­ni­nie odbiegł wyłącz­nie z bocz­ną kie­sze­nią moich bojó­wek. Dzień póź­niej zorien­to­wa­łem się, że wraz z kie­sze­nią pozba­wił mnie też doku­men­tów, któ­re wyle­cia­ły sobie cicho i odtąd ich ener­gia żyje wła­sną, nie­zna­ną mi histo­rią. Bywa. Życie w piguł­ce. Uśmiech­nij się, Gato. Przed­mio­ty […]

Jak się cieszę z powrotu

Zamó­wi­łem maka­ron sojo­wy w chiń­skim śmier­dzi­bar­ku „Au Lac”, na Pra­dze. Przy sto­li­ku obok sie­dzi Kor­nel — na oko dwu­dzie­sto­la­tek, w swe­trze z cza­r­no-bia­­łym dese­niem, któ­re­go marze­niem jest „prze­je­chać się auto­stra­dą po Niem­czech”. Jego buli­mii emo­cjo­nal­nej przy­słu­chu­ją się dwie hała­śli­we pod­fru­waj­ki kla­sy D, blon­dyn­ki po trwa­łej ondu­la­cji. — Ile kur­wa moż­na jeść? — nie wytrzy­mu­je w koń­cu jed­na z nich, Talia. — Nie może się zmar­no­wać. — odpo­wia­da […]