CzemuNie

Kategorie
C
Tuż przed metą Biegnij Warszawo. Zdjęcie skradzione z bieganie.pl

Biegnij Warszawo, czyli +10 do wizerunku

Po raz pierw­szy zgar­ną­łem na kla­tę udział w maso­wym bie­gu ulicz­nym, Bie­gnij War­sza­wo. Przede mną oce­an bia­łych koszu­lek. Za mną oce­an bia­łych koszu­lek. Gdzieś w środ­ku mnie rośnie buzu­ją­cy wul­kan endor­fin i uśmiech, któ­re­go nikt nie był w sta­nie zetrzeć mi z gęby jesz­cze do koń­ca dnia. W cudow­nym towa­rzy­stwie Grzy­bo­wej (któ­ra namó­wi­ła mnie do star­tu w tej impre­zie) i Rodie­go, pobi­łem swój naj­lep­szy dotąd czas na dystan­sie 10 kilo­me­trów (00:58:04).

Tuż przed metą. Zdjęcie skradzione z bieganie.pl

W duecie z Grzy­bo­wą. Zdję­cie skra­dzio­ne z bieganie.pl

Ale też zyska­łem znacz­nie wię­cej, niż mi się począt­ko­wo wyda­wa­ło. Na mecie dopin­go­wa­ła mnie moja cór­ka Luna, któ­ra parę godzin po bie­gu wdra­pu­je się na moje kola­na, czu­le obej­mu­je i mówi, że mnie baaaaar­dzo kocha i nawet bar­dziej.

Cóż się wyda­rzy­ło? W jej oczach tym bie­giem zyska­łem +10 do wize­run­ku w ran­kin­gu „Tata — mój boha­ter”. Bez­cen­ne.

Gato

Doktor zhabilitowany w dziedzinie hedonistyki stosowanej. Dzięki wchłonięciu opium magnum subgeniuszyzmu wszedł na drogę transgresji, gdzie spotkał Jedyną i Prawdziwą Boginię, Eris. Od tego momentu nieustannie zmienia fryzury, wagę, figurę, skarpetki, tunele mentalne, zawody i adresy.

5 uwag na temat “Biegnij Warszawo, czyli +10 do wizerunku”

    • Dr Muto # 2011/10/05 at 17:03 Odpowiedz

      mój dro­gi papie­żu. Ist­nie­je teo­ria, że ludz­kość ewo­lu­owa­ła w kie­run­ku dwu­noż­nych bez­wło­sych stwo­rzeń by móc polo­wać na inne stwo­rze­nia przez zabie­ga­nie ich. Jeste­śmy podob­no jedy­ny­mi stwo­rze­nia­mi u któ­rych oddech ze wzglę­du na zawie­sze­nie prze­po­ny nie­za­leż­ne od mię­śni loko­mo­cyj­nych któ­re może bie­gać nie­stru­dze­nie dłu­gie dystan­se. Ist­nie­je też inna teo­ria mówią­ca, że świa­do­mość powsta­ła pod wpły­wem halu­cyn­no­gen­nych grzy­bów. Ja wysu­wam trze­cią — obu­dzi­li­śmy się do samo­świa­do­mo­ści jako naćpa­ne grzy­ba­mi bie­ga­ją­ce mał­py i na cześć tego zda­rze­nia pro­po­nu­ję zało­że­nie gru­py bie­go­wej — Ugrzy­bie­ni Mara­toń­czy­cy. Kudos za bieg.

    • Gato # 2011/10/05 at 17:27 Odpowiedz

      Ugrzy­bie­ni Mara­tań­czy­cy

      wcho­dzę w to, Dok­to­rze

      Grzy­bo­wa, któ­ra mnie namó­wi­ła wej­ście w świat bie­ga­nia, jest wręcz ska­za­na na obec­ność w tej zacnej gru­pie bie­go­wej

      Roz­bu­dza­nie świa­do­mo­ści za pomo­cą bie­ga­nia jest dla mnie oso­bi­stym odkry­ciem i roz­ko­szą, z któ­rej nie zamie­rzam rezy­gno­wać. Pod szyl­dem Ugrzy­bio­nych Mara­toń­czy­ków.

    • Robert # 2012/06/28 at 18:18 Odpowiedz

      Czy kapłan w tym roku rów­nież będzie uczest­ni­czył w Bie­gnij War­sza­wo?

      Liczę na spo­tka­nie i moż­li­wość uca­ło­wa­nia dło­ni.

    • Robert # 2012/07/02 at 12:56 Odpowiedz

      W takim razie dziś, uiści­łem opła­tę na tacę i otrzy­ma­łem nr pasia­stej piża­my 1925. Do zoba­cze­nia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *