Zała­twia­jąc sprawę w Urzę­dzie Gminy Moko­tów, na dru­gim pię­trze mijam pomiesz­cze­nia Pro­ku­ra­tury Rejo­no­wej. Przy wej­ściu stoi straż­nik o kro­wim i otę­pia­łym wyglą­dzie, cha­rak­te­ry­stycz­nym dla ludzi po lek­kim wstrzą­śnie­niu mózgu. Obok niego na ścia­nie wisi ogromny pla­kat, gla­nu­jący każ­dego petenta w twarz epi­sto­lar­nym tajczi:

Mil­cze­nie NIE jest zło­tem!